Strona 1 z 1

Rekordowe jointy – ciekawostka z USA

: 19 sie 2025, 8:25
autor: Gienio2020
Nie wiem, czy słyszeliście, ale w 2017 roku w Massachusetts powstał joint o wadze ponad 1,4 kg 😲 Oczywiście nie był przeznaczony do normalnego palenia – całość miała charakter pokazowy i bardziej przypominała event marketingowy niż realne użycie.

Sam proces kręcenia takiego giganta był niezłą logistyką – potrzebne były specjalne bibuły łączone w całość, masa suszu (ponoć kilkaset gramów poszło tylko na „dolepianie” i uszczelnianie) oraz ekipa, która to ogarniała. Sam joint miał długość kilkudziesięciu centymetrów i wyglądał bardziej jak rekwizyt filmowy niż coś, co można wrzucić w obieg.

Co ciekawe, takie rekordowe „skręty” pojawiają się na różnego rodzaju festiwalach i targach konopnych, głównie w celach pokazowych, PR-owych czy jako forma „sztuki użytkowej”. W praktyce wypalenie tego byłoby prawie niemożliwe – tlen, żar, rozprowadzanie dymu… logistyka nie do ogarnięcia.

Re: Rekordowe jointy – ciekawostka z USA

: 20 sie 2025, 10:01
autor: Zosia23
Haha, 1,4 kg jointa? ? To już bardziej armata niż skręt. Ciekawe, jak oni to w ogóle odpalili – bo jak się pali normalnego, to czasem się krzywo spala, a co dopiero taki potwór. To bardziej wygląda na sztukę niż cokolwiek praktycznego.

Re: Rekordowe jointy – ciekawostka z USA

: 21 sie 2025, 12:06
autor: Laila01
Widziałem zdjęcia z tego eventu – to było podczas targów w Massachusetts, promowali wtedy legalizację i nowe firmy. Dym z tego podobno był bardziej „na pokaz” niż do realnego palenia. Ale trzeba przyznać – marketingowo zagrali świetnie, bo newsy obiegły cały świat.

Re: Rekordowe jointy – ciekawostka z USA

: 22 sie 2025, 10:12
autor: Azi22
Moim zdaniem takie rekordy to czysty lans. Po co marnować tyle zioła, skoro i tak nikt tego normalnie nie spali? Za te 1,4 kg można by zrobić setki mniejszych jointów i rozdać ludziom na evencie, efekt byłby pewnie lepszy. ?

Re: Rekordowe jointy – ciekawostka z USA

: 25 sie 2025, 11:29
autor: Serkan33
Eee tam, ale klimat się liczy. Na festiwalach zawsze są jakieś dziwactwa – a taki gigant robi wrażenie i buduje atmosferę. To jak z wielkimi pizzami czy rekordami Guinnessa w innych kategoriach. Raczej nikt nie traktuje tego serio, tylko jako show.